czwartek, 11 września 2014

Targi stomatologiczne

Dzisiaj byliśmy na wycieczce. Byliśmy na targach stomatologicznych, dostałyśmy mega dużo prezentów, lodów, kupiłyśmy lusterko stomatologiczne (nie wiem co co), byłysmy na wykładach dla higienistek i w sumie nic ciekawego nie mam do napisania. Nawet nie chce mi się myśleć, bo js mega mega zmęczona :(

tutaj Karolina jedzie na rowerku, to był szczytny cel, za każdy przejechany kilometr przeznaczali 3 zł dla niepełnosprawnego dentola, czy coś tam :>

tu jem loda, byly za darmo

Z Agnieszką.

Tu ja zapierdzielam na rowerze, przejechałam 100metrów więcej niż Karola!

Karolina przegląda się w lusterku, po to je kupiłyśmy.

JADĘ!

ja kupiłam żeby oglądać kozy w nosie.

To mi sie podobało! można było zrobić zdjęcia!

<3

Za darmo!



Nie za darmo, za pieniążka :<

Tyle prezentów! 

tyle past! Mam czym myć zęby :3 juz nie bd mi śmierdziało z buzi.

A potem byłam z Kamilem na obiadku :)
To już koniec, wybacz, ze się nie postaram, ale już naprawdę padam.

Już niedługo się widizmy! :0 mega się cieszę. Co Ty na to, zeby w poniedziałek po zajęciach iść na zajęcia z salsy? :P

środa, 10 września 2014

Nudy.

Dzisiaj będzie nudny post. Bez zdjęć, mało nowinek, mało humorku, trzeźwość. :<  Pogoda jest do dupy, pada i czuję zimność :( Naprawdę chcesz tu wracać?

Jestem w pracy, to podwójny smuteczek.

Rano byłam na zajęciach, oczywiście szkoła nie zawodzi nas równie mocno jak rok temu, czekaliśmy godzinę na zajęcia, babka z migowego pomyliła godziny. Z śmiesznych rzeczy to tylko tyle, że mieliśmy w parach migać o tym co robiliśmy wczoraj wieczorem. Ja postanowiłam opowiedzieć, że wczoraj pieprzyłam się całą noc(przecież nie powiem Karolinie, że wróciłam zmęczona z pracy i poszłam spać, nie?). Na moje nieszczęście babka chyba to zauważyła i powiedziała, że mamy migać z Karoliną przed całą klasą, ale okazało się to być tylko groźbą za 'złe zachowanie'.

 Do tego bedzie problem z moim wf, bo ta głupia baba nie pozwala przenosić się. Postanowiłam napisać prośbę o przeniesienie, i tu najlepsze. Szalonooka miała napisaną taką prośbę i przypadkowo dostała sie do moich łapek, poprosiłam Karolinę czy zrobi zdjęcie, zebym wiedziała jak to napisać, a ta się odwróciła i mi zabrała <3 Mam nadzieję, ze kiedyś będzie czegoś potrzebowała ode mnie, pizdunia.
Naprawdę tęskniłam za tymi laskami.
Nawet nasza Przyjaciółka dzisiaj się pojawiła, lekko ją wyśmiałam, bo na poprzednich zajęciach wzięłam kartki z migowego dla Ciebie, Gosi i Ewy, a ta zdziwiona, że dla nie wzięłam :D:D:D:D
Czo tam jeszcze...Ogólnie tęskno mi za Tobą, czekam na Twój powrót. Za 3 tygodnie mam urodziny, trochę smutne, nie? Jakoś dziwnie mi z tym, przestałam lubić urodziny. Przyjeżdża do mnie koleżanka z Warszawy, pokażemy jej Poznań, prawda?
O jeszcze z nowinek znowu jestem koleżanką z Pauliną, siedzimy teraz razem na zajęciach, zastąpiła Ciebie :P świetnie się dogadujemy, ja, P i K :P Dzisiaj nawet P i K razem uciekły z zajęć. Ja uciekłam wczesniej bo śpieszyłam się do pracy.

To chyba tyle. do usłyszenia,

Twoja koleżanka z klasy,
 Łucja! :*

p.s. tak naprawdę żartowałam, nadal jest dla Ciebie miejsce obok mnie w ławce.

czwartek, 4 września 2014

Najebany, wytrzeźwiany post.

Mam nadzieję, że ten post bd miał jakikolwiek sens. lekko się najebawszy. I tak, bez Ciebie Zuzanno :(

To drugi dzień a ja już mam dosyć.
Dzisiaj zajęcia były pół h wcześniej niż wczoraj, pół h mniej snu. Smuteq fhuj.

Miałyśmy z Nowaczyk zajęcia - organizacyjne, trwające z 20 min, dowiedziałam się że w czwartek idziemy na targi stomatologiczne, może zamotam Ci darmową pastę do zębów ( super Łucja|!).
Potem był ang, nic ciekawego, babka tylko upewniła mnie, że muszę iść do 2 grupy :( smutłam.
Ogólnie, czyli na razie nic ciekawrgo Cię nie ominęło prócz języka migowego. Tam nauczyliśmy się alfabetu, trzeba uważać na nieobecności u niej.
Po zajęciach zjadłam obiadonejro i pojechałam do Karoli.
A jutro praconejro :(

Z nowości, zlikwidowali nam sklepik. Zamiast tego wstawili nam...KĄCIK UCZNIA?! Wtf?? O.o


Karolina zyskała dałna z wrażenia. Te krzesła, kraty w oknach, mm kącik ucznia.

Fajny mam zeszyt, co nie???
Karolina ma dałna cd.
Ona jest normalna, spokojnie.
Tu byłyśmy na wycieczce. W Gołuchowie. Widziąłysmy żubry
iiii...to. Nasza biblioteka dba o nas.
nasz plan zajęć. W pon nie bd mnie :( Informuję Cię żebyś się nie martwiła.

hm..Karolina...

tu, chyba rozpiska dni wolnych czy coś.

drugi dzień a ja już śpię na zajęciach.

dalej dni wolne.
kitka :3

nie wiem o co tu chodziło, byłam pijana.

:)

To coś miała Karolina pod stolikiem O.o 

moje śniadanejro.
gramy, co nie?






chyba się upiłam?


jesteśmy zupłenie normalne.



jest kul. wporzo, odjazdowo.






No i na koniec jeszcze tyle, ze naszej koleżanki K.G nie ma w szkole, martwię się o nia :((
I przekaż Nikodemowi, że szkoła ssie i żeby jak najdłużej był niemowlakiem :(


Tęsknię,
Twoja Ł. :*

środa, 3 września 2014

Zuziu!

Dzisiaj był pierwszy dzień w szkole. Musiałam wstać bardzo wcześnie rano i z tego powodu było mi smutno.
W szkole było nudno, okazało się, że teraz js w drugiej grupie bo jest mniej osób - tu dobra wiadomość for ju. Tylko Karolina zostaje w 1. Mnie to trochę smuci bo Pawłowski przepisał mi ocenę z wf, a ta baba pewnie nie będzie chciała,a ja nie chcę chodzić do niej na wf :( Smutek. Wpisałyśmy Cie na liste, ale Pawłowski Cię wykreślił :P
Potem były zajęcia z języka migowego, wzięłam dla Ciebie kartkę. Super Łucja!
Jutro kolejny dzień w szkole i muszę znowu wczesnie wstać :(

Po szkole pojechałam do nowego kolegi, którego poznałam w tramwaju. Jak go poznawałam byłam chyba lekko...przyjebana? Bo jak go dzisiaj zobaczyłam (na szczęście okazało się, że mieszka w bloku obok Karoliny) musiałam zadzwonić do Karoliny i kłamać czy nadal aktualne jest nasze spotkanie. CHCIAŁAM UCIEKAC PO PIERWSZYCH 5 MIN Z NIM. przez cały czas pokazywał mi ciągniki, pola, co tam robi, sianokosy, dojebał mi, że lepiej wyglądam bez makijażu (miałam makijaż), opowiadał takie totalnie z dupy rzeczy, wytrzymałam GODZINĘ i uciekłam do Karoliny. MASAKRA, nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Bleh, jak sobie przypomnę jest mi wstyd.

Teraz jestem zła bo nie ma ciepłej wody w tym zjebanym domu, 4 dzień z rzędu, czaisz?! a miało nie być 1 dzień. Myślałam, ze jest (nocowałam cały czas u Rafala), marzę o prysznicu a tu znowu ciepłej wody nie ma. Jestem wkurwiona. Dobrze, że to już koniec.
Tutaj smutłam bo wychodze do szkoły :( Podwójnie smutłam, bo nie okazało się, że nie ma Cię tam :<

Buziaki :*